rewot.pl

Komosa biała: Rozpoznaj, zwalcz i odzyskaj ogród!

Ignacy Nowakowski.

30 listopada 2025

Komosa biała: Rozpoznaj, zwalcz i odzyskaj ogród!

Spis treści

Komosa biała, często postrzegana jako uciążliwy chwast, skrywa w sobie znacznie więcej niż tylko potencjał do konkurowania z naszymi uprawami. To roślina o zaskakujących właściwościach, która przez wieki stanowiła cenne źródło pożywienia. Ten artykuł dostarczy Ci kompleksowych informacji od identyfikacji, przez skuteczne metody zwalczania, aż po bezpieczne wykorzystanie jej w kuchni, co jest kluczowe dla każdego ogrodnika i rolnika.

Komosa biała: identyfikacja, zwalczanie i zaskakujące zastosowania w kuchni

  • Komosa biała to jednoroczny chwast, którego jedna roślina produkuje tysiące nasion, zachowujących zdolność kiełkowania do 40 lat.
  • Jest silnym konkurentem dla roślin uprawnych, pobierając wodę, światło i składniki odżywcze, a jej próg szkodliwości wynosi 0,5-2 rośliny na m².
  • Stanowi żywiciela dla szkodników (np. mszyca burakowa) i patogenów (np. żółtaczka wirusowa buraka).
  • Skuteczne zwalczanie obejmuje regularne pielenie, stosowanie agrowłókniny oraz herbicydy w początkowych fazach wzrostu rośliny.
  • Młode liście i pędy komosy białej są jadalne, bogate w białko, witaminy A i C, żelazo, wapń i potas, smakiem przypominając szpinak.
  • W przeszłości komosa biała była cenionym warzywem, ratującym ludzi od głodu, a jej nasiona wykorzystywano do wypieku "chleba głodowego".

Komosa biała identyfikacja

Wróg czy przyjaciel w ogrodzie? Wszystko, co musisz wiedzieć o komosie białej

Komosa biała, znana również jako lebioda, to roślina o podwójnym obliczu. Z jednej strony jest niekwestionowanym wrogiem w każdym ogrodzie i na polu uprawnym, zdolnym do znacznego obniżenia plonów. Z drugiej zaś, w przeszłości i dziś, doceniana jest za swoje wartości odżywcze, stając się cennym składnikiem kuchni. Zrozumienie jej cyklu życia i cech charakterystycznych jest pierwszym krokiem do skutecznego zarządzania jej obecnością czy to w celu zwalczania, czy świadomego wykorzystania.

Jak bezbłędnie rozpoznać lebiodę? Kluczowe cechy, na które trzeba zwrócić uwagę

Identyfikacja komosy białej jest kluczowa, aby móc skutecznie z nią walczyć lub świadomie ją zbierać. Jest to roślina jednoroczna, która potrafi zaskoczyć swoją wielkością, osiągając od zaledwie kilku centymetrów do ponad 2 metrów wysokości. To, co od razu rzuca się w oczy, to charakterystyczny, mączysty, biały nalot, który pokrywa jej łodygę i liście, szczególnie te młodsze. Liście komosy zmieniają swój kształt w miarę rozwoju rośliny: młode są podłużne i ząbkowane, natomiast starsze, położone wyżej na łodydze, stają się lancetowate i mają całobrzegie krawędzie. Jeśli chodzi o siewki, warto zwrócić uwagę na czerwonawą łodyżkę podliścieniową oraz fioletowoczerwony spód liścieni to bardzo charakterystyczne cechy. Komosa kwitnie długo, bo od czerwca/lipca aż do października. Jest to chwast kosmopolityczny, co oznacza, że spotkamy ją niemal wszędzie. Preferuje gleby żyzne, bogate w azot i potas, ale dostosowuje się do niemal każdego podłoża, często pojawiając się w uprawach kukurydzy, buraków, ziemniaków, rzepaku i zbóż jarych.

Charakterystyczny "mączny" nalot znak rozpoznawczy numer jeden

Wśród wszystkich cech komosy białej, to właśnie mączysty, biały nalot jest najbardziej rozpoznawalny i często decydujący przy identyfikacji. Ten specyficzny "pudrowy" wygląd, przypominający posypkę z mąki, jest szczególnie widoczny na młodych liściach i wierzchołkach pędów. Jest to warstwa pęcherzykowatych włosków, które chronią roślinę przed nadmierną utratą wody. Kiedy zobaczysz roślinę o takim wyglądzie, zwłaszcza w połączeniu z innymi cechami, możesz być niemal pewien, że masz do czynienia z komosą białą. To właśnie ten nalot może również utrudniać przyleganie niektórych herbicydów, co jest ważną informacją przy planowaniu zwalczania chemicznego.

Od siewki do dojrzałej rośliny jak zmienia się wygląd komosy w sezonie?

Ewolucja wyglądu komosy białej w ciągu sezonu jest fascynująca i zarazem kluczowa dla jej identyfikacji na różnych etapach wzrostu. Wszystko zaczyna się od siewki, która wyróżnia się czerwonawą łodyżką podliścieniową i charakterystycznym, fioletowoczerwonym spodem liścieni. To właśnie na tym etapie najłatwiej ją zwalczać. W miarę wzrostu, młode liście komosy są podłużne i ząbkowane, często pokryte wspomnianym już mączystym nalotem. Gdy roślina dojrzewa, jej liście zmieniają kształt na bardziej lancetowaty i stają się całobrzegie, a nalot może być mniej intensywny. Dorosła roślina może osiągnąć imponującą wysokość, tworząc rozgałęziony pokrój i liczne kwiatostany, które pojawiają się od czerwca do października. Zrozumienie tych zmian pozwala na precyzyjną identyfikację w każdym momencie sezonu wegetacyjnego.

Najczęstsze pomyłki z czym można pomylić komosę białą i jak tego uniknąć?

Mimo swoich charakterystycznych cech, komosa biała bywa mylona z innymi roślinami, co może prowadzić do błędnych decyzji w ogrodzie. Najczęściej dochodzi do pomyłek z innymi gatunkami komosy, które również występują jako chwasty, ale mogą mieć nieco inne wymagania lub mniejszą inwazyjność. W młodej fazie wzrostu, szczególnie przed pojawieniem się wyraźnego mączystego nalotu, niektórzy mogą pomylić ją ze szpinakiem ogrodowym, zwłaszcza że jej młode liście są jadalne i podobne w smaku. Kluczowe różnice, na które należy zwrócić uwagę, to wspomniany już mączysty nalot (rzadko spotykany u szpinaku), czerwonawa łodyżka podliścieniowa siewki oraz fioletowoczerwony spód liścieni, które u szpinaku są zazwyczaj zielone. Dokładna obserwacja tych detali pozwoli na prawidłową identyfikację i uniknięcie pomyłek, które mogłyby skutkować niepotrzebnym usunięciem cennego warzywa lub pozostawieniem inwazyjnego chwastu.

Szkodliwość komosy białej

Dlaczego komosa biała to jeden z najbardziej uciążliwych chwastów?

Komosa biała to nie tylko pospolity chwast, ale prawdziwy problem dla rolników i ogrodników. Jej inwazyjność i zdolność do szybkiego rozprzestrzeniania się sprawiają, że jest jednym z najbardziej uciążliwych konkurentów dla roślin uprawnych. Zrozumienie mechanizmów jej szkodliwości jest kluczowe, aby skutecznie zapobiegać jej dominacji na naszych polach i grządkach.

Niezwykła płodność tysiące nasion z jednej rośliny i ich wieloletnia żywotność w glebie

To, co czyni komosę białą tak trudną do zwalczenia, to jej niezwykła płodność. Jedna, pojedyncza roślina potrafi wyprodukować od 3 000 do nawet kilkudziesięciu tysięcy nasion. Co więcej, te drobne, czarne i błyszczące nasiona charakteryzują się niezwykłą żywotnością w glebie. Mogą zachować zdolność kiełkowania przez kilkadziesiąt lat, nawet do 40! To oznacza, że nawet jeśli uda nam się zwalczyć wszystkie widoczne rośliny w danym sezonie, bank nasion w glebie pozostaje ogromny, stanowiąc ciągłe zagrożenie na wiele lat do przodu. To właśnie ta długowieczność nasion sprawia, że walka z komosą białą jest procesem długofalowym i wymaga konsekwencji.

Agresywna konkurencja o wodę, światło i składniki odżywcze

Komosa biała jest prawdziwym mistrzem w konkurowaniu z roślinami uprawnymi. Jej szybki wzrost i rozbudowany system korzeniowy sprawiają, że pobiera z gleby ogromne ilości wody i składników odżywczych, takich jak azot i potas, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju naszych plonów. Dodatkowo, wysokie i rozłożyste egzemplarze komosy zacieniają uprawy, ograniczając im dostęp do światła słonecznego, co bezpośrednio przekłada się na zahamowanie fotosyntezy i wzrostu. Skutki tej agresywnej konkurencji są wymierne: w uprawach rolniczych próg szkodliwości ekonomicznej jest bardzo niski i wynosi zaledwie od 0,5 do 2 roślin na metr kwadratowy. Aby uzmysłowić sobie skalę problemu, wystarczy wspomnieć, że już 5 sztuk komosy na 10 m² może obniżyć plon kukurydzy o 5%. To pokazuje, jak szybko i skutecznie ten chwast potrafi wpływać na rentowność upraw.

Cichy sojusznik szkodników i chorób jakie zagrożenia sprowadza na Twoje uprawy?

Szkodliwość komosy białej wykracza poza bezpośrednią konkurencję o zasoby. Ta niepozorna roślina często staje się cichym sojusznikiem wielu szkodników i patogenów, stanowiąc dla nich żywiciela. Na przykład, mszyca burakowa czy mątwik burakowy chętnie żerują na komosie, a następnie przenoszą się na sąsiednie uprawy, takie jak buraki cukrowe czy warzywne. Co więcej, komosa biała może być rezerwuarem dla patogenów wywołujących groźne choroby wirusowe, takie jak żółtaczka wirusowa buraka, która potrafi zdziesiątkować plony. Dodatkowym problemem, często niedocenianym, jest obecność komosy w zbożu podczas zbiorów. Jej zielone części zwiększają wilgotność ziarna, co utrudnia jego przechowywanie i może prowadzić do rozwoju pleśni oraz strat po zbiorach. Wszystkie te czynniki sprawiają, że komosa biała to kompleksowe zagrożenie dla zdrowia i wydajności naszych upraw.

Zwalczanie komosy białej metody

Skuteczne zwalczanie komosy białej przewodnik krok po kroku

Walka z komosą białą wymaga konsekwencji i zastosowania różnorodnych metod. Nie ma jednej magicznej recepty, ale połączenie kilku strategii, dostosowanych do etapu rozwoju chwastu i rodzaju uprawy, pozwoli na skuteczne ograniczenie jej populacji. Przygotowałem dla Ciebie praktyczny przewodnik, który pomoże Ci w tej nierównej walce.

Metody mechaniczne i agrotechniczne kiedy wyrywanie i motyka to najlepsza broń?

Metody mechaniczne są podstawą w zwalczaniu komosy białej, zwłaszcza w ogrodach przydomowych i uprawach ekologicznych. Regularne pielenie, wyrywanie i koszenie roślin są kluczowe, ale muszą być wykonane zanim komosa zdąży wytworzyć nasiona. Pamiętaj, że nawet jedna roślina może wyprodukować tysiące nasion, które przetrwają w glebie przez dziesięciolecia. Dlatego tak ważne jest, aby interweniować wcześnie. Spulchnianie gleby również pomaga, niszcząc młode siewki i utrudniając im ukorzenienie. Warto jednak pamiętać, że komosa biała posiada silny korzeń palowy, co sprawia, że mechaniczne usuwanie dojrzałych roślin może być trudne i wymagać sporego wysiłku. Motyka i ręczne wyrywanie to najlepsza broń, gdy chwasty są jeszcze małe.

Ekologiczne sposoby na komosę białą jak pozbyć się jej bez grama chemii?

Dla tych, którzy stawiają na ekologiczne rozwiązania, poza regularnym pieleniem i wyrywaniem, istnieje kilka sprawdzonych metod. Jedną z nich jest zastosowanie czarnej agrowłókniny. Rozłożona na grządkach odcina chwastom dostęp do światła, uniemożliwiając im kiełkowanie i wzrost. Jest to szczególnie skuteczna metoda w uprawach warzyw, gdzie można ją stosować między rzędami. Bardzo ważna jest również świadomość dotycząca kompostowania. Należy kategorycznie unikać wrzucania do kompostownika wyrwanych roślin komosy, które już zawiązały kwiaty lub nasiona. Nasiona komosy są niezwykle żywotne i potrafią przetrwać proces kompostowania, a następnie zostać ponownie wprowadzone do ogrodu wraz z gotowym kompostem, rozsiewając problem na nowo.

Walka chemiczna: kiedy sięgnąć po oprysk i jak zrobić to bezpiecznie i skutecznie?

W przypadku dużych areałów upraw rolniczych, walka chemiczna bywa nieunikniona. Kluczem do jej skuteczności jest termin aplikacji. Największą efektywność osiąga się, stosując opryski na chwasty w ich wczesnych fazach rozwojowych, czyli od fazy siewki do 2-4 liści. W tym okresie komosa jest najbardziej wrażliwa na działanie herbicydów. Skuteczne substancje czynne to m.in. mezotrion, terbutylazyna, nikosulfuron czy chlomazon, ale dobór preparatu zawsze zależy od rodzaju uprawy, w której występuje komosa, oraz od konkretnych zaleceń producenta. Należy pamiętać, że mączysty nalot na liściach komosy może utrudniać przyleganie preparatów chemicznych, dlatego warto rozważyć dodatek adiuwanta, który poprawi skuteczność oprysku. Zawsze należy postępować zgodnie z instrukcją producenta herbicydu, aby zapewnić bezpieczeństwo i maksymalną efektywność.

Kluczowy jest termin dlaczego zwalczanie młodych siewek jest najefektywniejsze?

Niezależnie od wybranej metody, termin interwencji jest absolutnie kluczowy w walce z komosą białą. Zwalczanie młodych siewek, najlepiej w fazie od siewki do 2-4 liści, jest najefektywniejsze z kilku powodów. Po pierwsze, młode rośliny są znacznie łatwiejsze do usunięcia mechanicznie ich korzeń palowy nie jest jeszcze tak rozbudowany. Po drugie, w tej fazie chwast nie zdążył jeszcze wyprodukować nasion, co zapobiega powiększaniu się banku nasion w glebie. Po trzecie, młode siewki są najbardziej wrażliwe na działanie herbicydów, co pozwala na zastosowanie niższych dawek i zwiększa skuteczność oprysków. Wczesna interwencja minimalizuje również konkurencję o wodę, światło i składniki odżywcze z roślinami uprawnymi, zapewniając im lepsze warunki do wzrostu od samego początku. Opóźnienie działań zawsze prowadzi do większego nakładu pracy i mniejszej skuteczności.

Lepiej zapobiegać niż leczyć: jak ograniczyć występowanie komosy w przyszłości?

Skuteczna walka z komosą białą to nie tylko zwalczanie istniejących chwastów, ale przede wszystkim prewencja. Długoterminowe ograniczenie jej występowania wymaga przemyślanych działań, które zmniejszą szanse na jej kiełkowanie i rozwój. Pamiętaj, że zapobieganie jest zawsze mniej pracochłonne i bardziej efektywne niż leczenie skutków inwazji.

Rola właściwej uprawy gleby i płodozmianu

Podstawą w prewencji jest właściwa uprawa gleby i stosowanie płodozmianu. Komosa biała preferuje gleby bogate w azot, dlatego unikanie nadmiernego nawożenia azotem, szczególnie w postaci łatwo dostępnej dla chwastów, może ograniczyć jej występowanie. Kluczowa jest również odpowiednia agrotechnika: głęboka orka jesienna może zakopać nasiona komosy na głębokość, z której trudniej im wykiełkować, natomiast płytka uprawa wiosenna ogranicza wyciąganie na powierzchnię nasion z głębszych warstw gleby, które mogłyby tam przetrwać. Płodozmian, czyli zmienianie upraw na danym polu, zaburza cykl życiowy komosy i zapobiega jej masowemu występowaniu, ponieważ różne rośliny uprawne wymagają różnych metod pielęgnacji i zwalczania chwastów, co utrudnia komosie adaptację.

Ściółkowanie i agrowłóknina proste metody na czyste grządki

W ogrodach przydomowych i na mniejszych areałach, ściółkowanie i agrowłóknina to niezwykle skuteczne i proste metody zapobiegawcze. Rozłożenie warstwy ściółki (np. kory, słomy, zrębków drzewnych) na grządkach ogranicza dostęp światła do gleby, co skutecznie hamuje kiełkowanie nasion chwastów, w tym komosy białej. Dodatkowo, ściółka pomaga utrzymać wilgoć w glebie i stabilizuje jej temperaturę. Czarna agrowłóknina działa jeszcze bardziej radykalnie, całkowicie odcinając światło. Można ją stosować pod uprawy wymagające większej przestrzeni, wycinając w niej otwory na rośliny. Obie te metody nie tylko ograniczają rozwój komosy, ale również zmniejszają potrzebę ręcznego pielenia, co oszczędza nasz czas i wysiłek.

Uważaj na kompost jak nie rozsiać chwastu na własne życzenie?

To, co wrzucamy do kompostownika, ma ogromne znaczenie dla przyszłego stanu naszego ogrodu. Jak już wspomniałem, nasiona komosy białej są niezwykle żywotne i potrafią przetrwać w glebie przez dziesięciolecia. Niestety, mogą również przetrwać proces kompostowania, zwłaszcza jeśli kompost nie osiąga odpowiednio wysokich temperatur. Dlatego tak ważne jest, aby unikać kompostowania roślin komosy, które już zakwitły lub zawiązały nasiona. Wrzucając je do kompostu, ryzykujemy, że wraz z gotowym nawozem ponownie wprowadzimy te inwazyjne nasiona do naszego ogrodu, rozsiewając problem na własne życzenie. Lepszym rozwiązaniem jest spalenie takich roślin lub wyrzucenie ich do odpadów zielonych, aby mieć pewność, że nasiona nie wrócą na nasze grządki.

Nie tylko chwast! Zaskakujące, jadalne oblicze komosy białej

Po tym, jak skupiliśmy się na zwalczaniu komosy białej, nadszedł czas na zaskakującą perspektywę. Ta roślina, którą tak usilnie próbujemy wyeliminować z naszych ogrodów, ma również swoje jadalne oblicze, a w przeszłości była cenionym źródłem pożywienia. To fascynujące, jak natura potrafi łączyć w sobie zarówno wyzwania, jak i dary.

Lebioda na talerzu jakie wartości odżywcze skrywa w sobie "pokarm biedoty"?

Młode liście i pędy komosy białej to prawdziwa skarbnica wartości odżywczych, dlatego też w przeszłości nazywano ją "pokarmem biedoty" ratowała ludzi od głodu w trudnych czasach. Jest bogata w białko, co jest rzadkością wśród dzikich roślin, a także w cenne witaminy A i C. Nie brakuje w niej również ważnych minerałów, takich jak żelazo, wapń i potas. Smakiem młode liście komosy białej bardzo przypominają szpinak, a młode pędy mogą kojarzyć się ze szparagami. Co ciekawe, z jej nasion w dawnych czasach wypiekano tzw. "chleb głodowy", co świadczy o jej historycznym znaczeniu jako cennego źródła pożywienia, zwłaszcza w okresach wojen i na przednówku.

Jak i kiedy zbierać komosę do celów kulinarnych, aby była smaczna i bezpieczna?

Jeśli zdecydujesz się wykorzystać komosę białą w kuchni, pamiętaj o kilku zasadach, aby była smaczna i bezpieczna. Najlepiej zbierać młode liście i pędy, zanim roślina zacznie kwitnąć i stwardnieje. Wtedy są one najbardziej delikatne i mają najlepszy smak. Ważne jest, aby zbierać komosę z terenów oddalonych od dróg i zanieczyszczeń, a także upewnić się, że nie była ona opryskiwana żadnymi środkami chemicznymi. Przed spożyciem zaleca się obróbkę termiczną krótkie gotowanie lub sparzenie. Jest to istotne, ponieważ komosa biała zawiera saponiny, które w większych ilościach mogą być drażniące dla układu pokarmowego. Obróbka cieplna skutecznie je redukuje, czyniąc roślinę bezpieczniejszą do spożycia. Po sparzeniu można ją wykorzystać podobnie jak szpinak.

Przeczytaj również: Mniszek, mlecz, jastrzębiec? Rozpoznaj i pozbądź się żółtych chwastów.

Od sałatki po pesto proste przepisy na wykorzystanie dzikiego szpinaku

Komosa biała, często nazywana "dzikim szpinakiem", oferuje szerokie możliwości kulinarne. Jej delikatny, lekko orzechowy smak świetnie komponuje się z wieloma potrawami. Oto kilka prostych pomysłów, jak włączyć ją do swojej diety:

  • Sałatka z młodych liści komosy białej: Świeże, młode liście komosy sparzone wrzątkiem lub krótko ugotowane, stanowią doskonałą bazę do sałatek. Połącz je z ulubionymi warzywami, serem feta, orzechami i lekkim dressingiem.
  • Zielony koktajl z komosą i owocami: Dodaj garść sparzonej komosy do blendera wraz z bananem, jabłkiem, szpinakiem i odrobiną wody lub mleka roślinnego. To szybki i pożywny sposób na dostarczenie witamin.
  • Pesto z komosy białej zamiast bazylii: Zamiast tradycyjnej bazylii, użyj sparzonej komosy białej do przygotowania pesto. Zblenduj ją z orzechami (np. włoskimi lub nerkowca), czosnkiem, parmezanem i oliwą z oliwek. Będzie idealne do makaronu, kanapek czy jako dodatek do pieczonych warzyw.

Źródło:

[1]

https://www.sodr.pl/informacje-branzowe/rozwoj-obszarow-wiejskich/Komosa-biala-jej-charakterystyka-i-zwalczanie-w-zbozach-ozimych/idn:1629

[2]

https://muratordom.pl/ogrod/rosliny/ta-roslina-opanowala-twoj-ogrod-to-komosa-biala-zobacz-jak-z-nia-wygrac-aa-5zVX-q423-bRF5.html

[3]

https://poradnikogrodniczy.pl/komosa-biala-lebioda.php

FAQ - Najczęstsze pytania

Rozpoznasz ją po mączystym, białym nalocie na łodydze i liściach. Młode liście są ząbkowane, starsze lancetowate. Siewka ma czerwonawą łodyżkę podliścieniową i fioletowoczerwony spód liścieni. Może osiągać ponad 2 metry wysokości.

Jedna roślina produkuje tysiące nasion, które zachowują zdolność kiełkowania w glebie do 40 lat. Agresywnie konkuruje z uprawami o wodę i składniki odżywcze, a także jest żywicielem dla szkodników i chorób.

Najefektywniejsze jest wczesne pielenie i wyrywanie młodych siewek, zanim wytworzą nasiona. Pomaga też ściółkowanie i agrowłóknina. W rolnictwie stosuje się herbicydy, najlepiej w fazie 2-4 liści chwastu.

Tak, młode liście i pędy są jadalne, bogate w białko i witaminy. Smakują jak szpinak. Przed spożyciem zaleca się obróbkę termiczną (gotowanie/sparzenie), by usunąć saponiny. Zbieraj z czystych, niespryskanych miejsc.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline

Tagi

komosa biała chwast
/
jak rozpoznać komosę białą
/
skuteczne zwalczanie komosy białej
/
czym zwalczać komosę białą
/
komosa biała szkodliwość
Autor Ignacy Nowakowski
Ignacy Nowakowski
Nazywam się Ignacy Nowakowski i od ponad dziesięciu lat zajmuję się tematyką ogrodnictwa, co pozwoliło mi zdobyć głęboką wiedzę na temat pielęgnacji roślin, projektowania przestrzeni ogrodowych oraz zrównoważonych praktyk ogrodniczych. Jako doświadczony twórca treści, koncentruję się na dostarczaniu rzetelnych i aktualnych informacji, które pomagają czytelnikom w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących ich ogrodów. Moim celem jest uproszczenie skomplikowanych koncepcji ogrodniczych oraz prezentowanie obiektywnych analiz najnowszych trendów i technik w tej dziedzinie. Wierzę, że każdy, niezależnie od poziomu doświadczenia, może czerpać radość z pracy w ogrodzie, dlatego staram się inspirować i motywować moich czytelników do odkrywania własnych pasji związanych z naturą. Dzięki mojemu zaangażowaniu w tematykę ogrodnictwa, pragnę stać się wiarygodnym źródłem informacji dla wszystkich miłośników ogrodów.

Napisz komentarz