Zachwaszczenie zbóż to jeden z najbardziej palących problemów, z którym mierzy się każdy rolnik. Niezależnie od skali uprawy, chwasty stanowią realne zagrożenie dla wysokości i jakości plonu, a w konsekwencji dla rentowności gospodarstwa. W tym artykule, bazując na moim doświadczeniu i aktualnej wiedzy agrotechnicznej, przedstawię kompleksowe informacje, które pozwolą Ci skutecznie zdiagnozować problem i dobrać optymalne rozwiązania w walce o czyste pole.
Skuteczne zwalczanie chwastów w zbożach to klucz do wysokiego plonu i rentowności uprawy.
- Miotła zbożowa i wyczyniec polny to najgroźniejsze chwasty jednoliścienne, występujące na większości upraw.
- Jesienne zwalczanie chwastów jest często bardziej efektywne i ekonomiczne, dzięki zwalczaniu we wczesnych fazach rozwojowych.
- Odporność chwastów na herbicydy wymaga rotacji substancji czynnych i stosowania integrowanej ochrony roślin.
- Prawidłowy dobór herbicydów zależy od gatunku chwastów, ich fazy rozwojowej oraz panujących warunków pogodowych.
- Integrowana ochrona roślin, łącząca metody chemiczne i agrotechniczne, jest najlepszą strategią zarządzania zachwaszczeniem.

Dlaczego nawet jeden chwast w łanie to problem? Wpływ zachwaszczenia na wysokość i jakość plonu
Dla wielu rolników chwasty w zbożu to widok, który budzi niepokój, i słusznie. Nawet pojedyncze egzemplarze, jeśli nie zostaną odpowiednio wcześnie wyeliminowane, mogą znacząco wpłynąć na ostateczny wynik naszej pracy. Z mojego doświadczenia wynika, że lekceważenie tego problemu zawsze prowadzi do strat.Jak chwasty okradają Twoje zboże z wody, światła i składników pokarmowych?
Chwasty to przede wszystkim bezwzględni konkurenci. Od momentu wschodów, a nawet wcześniej, walczą z roślinami uprawnymi o te same, ograniczone zasoby. Ich systemy korzeniowe często są bardziej agresywne i rozbudowane, co pozwala im efektywniej pobierać wodę i składniki pokarmowe z gleby. Gdy chwasty rosną szybciej niż zboże, zacieniają je, ograniczając dostęp do światła słonecznego, niezbędnego do fotosyntezy. Taka wczesna konkurencja jest szczególnie szkodliwa, ponieważ osłabia młode rośliny zboża, spowalnia ich rozwój i krzewienie, a w konsekwencji znacząco obniża potencjał plonotwórczy. Rośliny, które od początku muszą walczyć o przetrwanie, nigdy nie osiągną pełni swojego genetycznego potencjału.
Nie tylko konkurencja: Chwasty jako siedlisko chorób i szkodników
Negatywne oddziaływanie chwastów nie ogranicza się jedynie do konkurencji o zasoby. Wiele gatunków chwastów stanowi doskonałe siedlisko dla patogenów chorobotwórczych oraz szkodników. Na przykład, niektóre chwasty mogą być żywicielami pośrednimi dla grzybów wywołujących choroby zbóż, takie jak rdze czy mączniaki. Podobnie, mszyce czy inne insekty często najpierw zasiedlają chwasty, a następnie, w sprzyjających warunkach, przenoszą się na nasze uprawy, powodując dodatkowe szkody. Gęsty łan zachwaszczonego zboża tworzy również mikroklimat o podwyższonej wilgotności, co sprzyja rozwojowi wielu chorób grzybowych. To wszystko sprawia, że obecność chwastów to nie tylko bezpośrednia strata plonu, ale i zwiększone ryzyko wtórnych infekcji i inwazji szkodników.
Ekonomiczny próg szkodliwości: Kiedy walka z chwastem naprawdę się opłaca?
W rolnictwie, podobnie jak w biznesie, kluczowe jest myślenie ekonomiczne. Nie zawsze obecność pojedynczego chwastu oznacza konieczność natychmiastowej interwencji. Właśnie dlatego wprowadzono pojęcie ekonomicznego progu szkodliwości. Jest to poziom zachwaszczenia, przy którym koszt zwalczania chwastów jest niższy niż straty, jakie ponieślibyśmy, gdybyśmy zaniechali interwencji. Innymi słowy, to punkt, w którym opłaca się zainwestować w ochronę. Integrowana ochrona roślin (IOR), o której będę jeszcze mówił, opiera się właśnie na tej zasadzie, promując racjonalne i celowane działania, a nie profilaktyczne opryski "na wszelki wypadek". Zawsze staram się ocenić sytuację na polu i podjąć decyzję, która przyniesie największe korzyści finansowe.

Poznaj swojego wroga: Najgroźniejsze chwasty jednoliścienne i dwuliścienne w polskich zbożach
Skuteczna walka z chwastami zaczyna się od ich prawidłowej identyfikacji. Nie ma uniwersalnego rozwiązania, a dobór strategii i środków chemicznych zależy w dużej mierze od tego, z jakim przeciwnikiem mamy do czynienia. Pozwól, że przedstawię Ci najgroźniejsze gatunki, z którymi najczęściej spotykamy się na polskich polach.
Chwasty jednoliścienne cisi zabójcy plonu: Jak rozpoznać miotłę zbożową, wyczyńca polnego i owies głuchy?
Chwasty jednoliścienne są często trudne do odróżnienia od młodych zbóż, co utrudnia wczesną interwencję. Jednak ich szkodliwość jest ogromna. Z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie one są największym wyzwaniem.
- Miotła zbożowa (Apera spica-venti): To prawdziwa plaga, występująca na około 80% upraw zbóż w Polsce. Jest niezwykle konkurencyjna, zwłaszcza w pszenicy ozimej. Rozpoznać ją można po charakterystycznej, luźnej wiechecie, która przypomina miotełkę. Młode rośliny mają wąskie liście, często z czerwonawym zabarwieniem u nasady.
- Wyczyniec polny (Alopecurus myosuroides): Groźny zwłaszcza na glebach cięższych i w uproszczonych płodozmianach. Tworzy gęste kępy, a jego kwiatostan to zbity, walcowaty kłos. Młode liście są błyszczące, z wyraźnym języczkiem. Niestety, wyczyniec polny jest jednym z gatunków, który najszybciej wykształca odporność na herbicydy.
- Owies głuchy (Avena fatua): Dominujący problem w zbożach jarych, ale pojawia się także w ozimych. Łatwo go rozpoznać po dużych, zwisających wiechach z charakterystycznymi, owłosionymi ziarniakami z ością. Młode rośliny mają szerokie, jasnozielone liście, często skręcone w lewo.
- Inne ważne chwasty jednoliścienne to perz właściwy (Elymus repens), który rozprzestrzenia się przez rozłogi, chwastnica jednostronna (Echinochloa crus-galli), często spotykana w zbożach jarych i kukurydzy, oraz różne gatunki stokłos (Bromus spp.), które stają się coraz większym problemem.
Chwasty dwuliścienne barwni, ale groźni konkurenci: Charakterystyka przytulii czepnej, chabra bławatka, maku polnego i samosiewów rzepaku
Chwasty dwuliścienne, choć często bardziej zróżnicowane morfologicznie, również potrafią znacząco obniżyć plon i utrudnić zbiory. Oto te, z którymi najczęściej musimy się mierzyć:
- Przytulia czepna (Galium aparine): Niezwykle uciążliwa ze względu na swoje czepne łodygi, które oplatają zboża, utrudniając zbiory i powodując wyleganie. Ma charakterystyczne, okółkowe liście i drobne, białe kwiaty.
- Chaber bławatek (Centaurea cyanus): Choć piękny, jest groźnym konkurentem. Jego niebieskie kwiaty są łatwo rozpoznawalne. Młode rośliny tworzą rozetę liściową, a liście są lancetowate, szarozielone.
- Mak polny (Papaver rhoeas): Jego czerwone kwiaty to sygnał, że na polu dzieje się coś niedobrego. Mak ma charakterystyczne, powcinane liście i owłosione łodygi.
- Fiołek polny (Viola arvensis): Niewielki, ale bardzo odporny na wiele herbicydów. Ma sercowate liście i drobne, biało-żółte kwiaty.
- Gwiazdnica pospolita (Stellaria media): Szybko rosnąca, tworząca gęste dywany, zwłaszcza na wilgotnych stanowiskach. Ma drobne, białe kwiaty i delikatne łodygi.
- Tasznik pospolity (Capsella bursa-pastoris): Łatwo rozpoznawalny dzięki charakterystycznym owocom w kształcie serca. Tworzy rozetę liściową.
- Maruna bezwonna (Tripleurospermum inodorum): Przypomina rumianek, ale nie pachnie. Ma pierzastosieczne liście i białe kwiaty z żółtym środkiem.
- Komosa biała (Chenopodium album): Szybko rosnąca, wytwarzająca ogromne ilości nasion. Młode liście są często pokryte mączystym nalotem.
- Różne gatunki przetaczników (Veronica spp.), a także samosiewy rzepaku (Brassica napus), które są coraz większym problemem na polach po rzepaku, również wymagają naszej uwagi i odpowiedniego podejścia.
Atlas chwastów: Zdjęcia i opisy kluczowych gatunków w różnych fazach rozwojowych
Precyzyjne rozpoznawanie chwastów w różnych fazach rozwojowych jest absolutnie kluczowe dla skuteczności zabiegów. Siewka miotły zbożowej wygląda zupełnie inaczej niż w pełni rozwinięta roślina, a to właśnie w fazie siewki czy wczesnej rozety chwasty są najbardziej wrażliwe na działanie herbicydów. Dlatego zawsze rekomenduję korzystanie z dobrych atlasów chwastów, które prezentują zdjęcia i opisy w różnych stadiach rozwoju od siewki, przez fazę rozety, aż po pełny rozwój. Nawet drobne różnice w kształcie liścia, obecności włosków czy zabarwieniu mogą decydować o tym, czy dany herbicyd będzie skuteczny, czy też nie. Inwestycja w wiedzę o identyfikacji chwastów to inwestycja w oszczędność na środkach ochrony roślin.
Jesień czy wiosna? Strategiczne terminy zwalczania chwastów dla maksymalnej skuteczności
Wybór odpowiedniego terminu zwalczania chwastów to jeden z najważniejszych czynników decydujących o sukcesie. Zbyt późno wykonany zabieg może być nieskuteczny lub wymagać większych dawek herbicydów, co zwiększa koszty i obciążenie środowiska. Z mojego doświadczenia wynika, że strategiczne podejście do terminów oprysków jest równie ważne, co sam dobór preparatu.
Zabieg jesienny inwestycja w spokojną zimę i silny start wiosną.
Coraz częściej zabieg jesienny jest uznawany za bardziej uzasadniony biologicznie i ekonomicznie. Dlaczego? Ponieważ jesienią chwasty są zazwyczaj w najwcześniejszych i najbardziej wrażliwych stadiach rozwojowych (siewki, młode rozety). Zwalczając je w tym okresie, eliminujemy konkurencję już na starcie, co pozwala zbożu na lepsze ukorzenienie się i krzewienie przed zimą. Rośliny uprawne wchodzą w okres spoczynku zimowego silniejsze i lepiej przygotowane na wiosenny start. Co więcej, długie i ciepłe jesienie, które obserwujemy w ostatnich latach, sprzyjają masowym wschodom chwastów, co dodatkowo uzasadnia interwencję w tym terminie. Często jesienny zabieg pozwala całkowicie wyeliminować potrzebę poprawek wiosennych, co przekłada się na oszczędność czasu i pieniędzy.
Kiedy dokładnie wykonać oprysk jesienny? Optymalne fazy rozwojowe (BBCH) zboża i chwastów.
Aby zabieg jesienny był maksymalnie skuteczny, musimy trafić w odpowiednie okno agrotechniczne. Optymalny termin to faza rozwojowa zboża od BBCH 10 do BBCH 25, czyli od fazy 1 liścia do połowy fazy krzewienia. W tym czasie większość chwastów jednoliściennych (np. miotła zbożowa) i dwuliściennych (np. przytulia czepna, chaber bławatek) znajduje się w fazie siewki lub wczesnej rozety, co czyni je najbardziej podatnymi na działanie herbicydów. Zbyt wczesny zabieg może być nieskuteczny, jeśli chwasty jeszcze nie wzeszły, a zbyt późny gdy chwasty są już zbyt duże i wykształciły odporność. Kluczowe jest monitorowanie pola i dopasowanie terminu do faktycznego stanu zachwaszczenia i rozwoju uprawy.Zabieg wiosenny kiedy jest konieczny i jak nie spóźnić się z interwencją?
Zabieg wiosenny pełni rolę uzupełniającą po jesiennych opryskach, lub staje się głównym terminem, jeśli jesienią warunki pogodowe uniemożliwiły skuteczną interwencję. Należy go wykonać jak najwcześniej po ruszeniu wiosennej wegetacji, najlepiej do końca fazy krzewienia zboża. Spóźnienie się z zabiegiem wiosennym jest bardzo kosztowne chwasty szybko rosną, stają się mniej wrażliwe na herbicydy, a ich konkurencja z rozwijającym się zbożem jest już bardzo silna. Im wcześniej wykonamy oprysk, tym mniejsze straty w plonie poniesiemy. Zawsze staram się podkreślać, że w przypadku zabiegów wiosennych, czas jest na wagę złota.
Wpływ pogody na skuteczność zabiegu rola temperatury i wilgotności gleby.
Pogoda odgrywa fundamentalną rolę w skuteczności działania herbicydów. Temperatura i wilgotność gleby (w przypadku herbicydów doglebowych) oraz powietrza (dla nalistnych) mają bezpośredni wpływ na pobieranie i translokację substancji czynnych w roślinie. Wiele preparatów działa skutecznie, gdy średnia dobowa temperatura przekracza 5°C, a optymalne działanie osiągają powyżej 12°C. Zbyt niska temperatura spowalnia metabolizm chwastów, co utrudnia pobieranie herbicydu. Z kolei wysoka temperatura i niska wilgotność powietrza mogą prowadzić do szybkiego wysychania kropel i ograniczenia wchłaniania. Wilgotna gleba jest niezbędna dla aktywacji herbicydów doglebowych. Zawsze przed wykonaniem oprysku sprawdzam prognozę pogody na kilka dni do przodu, aby upewnić się, że warunki będą sprzyjające.
Jak skutecznie walczyć z chwastami w zbożu? Przegląd metod od A do Z
Skuteczna walka z zachwaszczeniem to nie tylko oprysk herbicydem. To kompleksowe podejście, które łączy różne metody, tworząc spójną strategię. Jako praktyk, zawsze stawiam na integrowaną ochronę roślin, która minimalizuje ryzyko i maksymalizuje efektywność.
Siła agrotechniki: Jak płodozmian, orka i dobór odmian ograniczają zachwaszczenie?
Metody agrotechniczne to fundament integrowanej ochrony roślin. Ich prawidłowe stosowanie może znacząco ograniczyć presję chwastów i zmniejszyć potrzebę stosowania środków chemicznych. Zawsze zwracam uwagę na te aspekty:
- Prawidłowy płodozmian: Unikanie monokultury zbożowej jest kluczowe. Rotacja upraw przerywa cykle rozwojowe chwastów, zmienia warunki glebowe i świetlne, co utrudnia dominację konkretnych gatunków. Rzepak czy rośliny okopowe w płodozmianie skutecznie ograniczają chwasty zbożowe.
- Uprawa roli: Orka, zwłaszcza głęboka, może skutecznie zniszczyć nasiona chwastów, zakopując je głęboko w glebie, gdzie nie mają szans na wschody. Pamiętajmy jednak, że nadmierne spulchnianie może również aktywować nasiona z głębszych warstw.
- Stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego: Czysty, wolny od nasion chwastów materiał siewny to podstawa. Nasiona chwastów, zwłaszcza te groźne, mogą być przenoszone wraz z nieoczyszczonym ziarnem.
- Dobór konkurencyjnych odmian zbóż: Niektóre odmiany zbóż charakteryzują się większą zdolnością konkurencyjną wobec chwastów. Mają szybszy wzrost początkowy, silniejsze krzewienie, co pozwala im lepiej "zagłuszać" chwasty.
Ochrona chemiczna: Jak dobrać herbicyd do rodzaju i fazy rozwojowej chwastów?
W intensywnej uprawie zbóż ochrona chemiczna jest podstawową metodą walki z chwastami. Kluczem do sukcesu jest jednak precyzyjny dobór herbicydu. Nie ma jednego środka na wszystko. Musimy dokładnie znać gatunki chwastów, które występują na naszym polu, ich fazę rozwojową oraz panujące warunki pogodowe. Tylko wtedy możemy wybrać odpowiednią substancję aktywną lub mieszaninę, która będzie skuteczna. Zawsze stosuję herbicydy selektywne, które niszczą chwasty, minimalizując jednocześnie negatywny wpływ na rośliny uprawne. Pamiętajmy, że etykieta produktu to nasze najważniejsze źródło informacji zawiera ona wszystkie niezbędne dane dotyczące dawkowania, terminów i warunków stosowania.Herbicydy doglebowe vs. nalistne kiedy, które i dlaczego?
Wybór między herbicydami doglebowymi a nalistnymi zależy od wielu czynników. Oba typy mają swoje zalety i wady, a ich skuteczne zastosowanie wymaga zrozumienia mechanizmów działania.
| Herbicydy doglebowe | Herbicydy nalistne |
|---|---|
| Sposób działania: Tworzą warstwę ochronną w glebie, niszcząc chwasty w momencie ich kiełkowania lub wschodów. Pobierane są przez korzenie i hipokotyl. | Sposób działania: Pobierane przez liście i inne zielone części chwastów. Działają systemicznie (przemieszczają się w roślinie) lub kontaktowo (niszczą tylko miejsce kontaktu). |
| Termin stosowania: Przedwschodowo lub powschodowo, ale zawsze na glebę. Najlepiej jesienią, po siewie zbóż. | Termin stosowania: Powschodowo, gdy chwasty są już widoczne i mają odpowiednią powierzchnię liściową do pobrania substancji. Jesienią lub wiosną. |
| Wymagane warunki: Wilgotna gleba jest kluczowa dla ich aktywacji i równomiernego rozprowadzenia. Brak wilgoci znacznie obniża skuteczność. | Wymagane warunki: Stabilna pogoda, odpowiednia temperatura i wilgotność powietrza. Brak opadów przez kilka godzin po zabiegu. |
| Zalety: Długotrwałe działanie, eliminacja konkurencji od samego początku, niezależność od fazy rozwojowej chwastów po wschodach. | Zalety: Działanie na już wzeszłe chwasty, możliwość precyzyjnego doboru środka do faktycznego zachwaszczenia, często szybszy efekt wizualny. |
| Wady: Wysokie wymagania co do wilgotności gleby, ryzyko fitotoksyczności w przypadku nieodpowiedniego zastosowania, brak skuteczności na chwasty już wzeszłe. | Wady: Mniejsza skuteczność na chwasty w zaawansowanej fazie, zależność od warunków pogodowych w momencie oprysku, krótsze działanie rezydualne. |
Dobór substancji czynnej klucz do czystego pola bez chwastów
Wybór odpowiedniej substancji czynnej jest sercem skutecznej strategii zwalczania chwastów. Rynek oferuje wiele rozwiązań, ale tylko te precyzyjnie dobrane do specyfiki problemu przyniosą oczekiwane rezultaty. Zawsze staram się dopasować substancję do konkretnego "wroga".
Skuteczne rozwiązania na chwasty jednoliścienne: przegląd substancji (pinoksaden, flufenacet, diflufenikan).
Walka z chwastami jednoliściennymi, takimi jak miotła zbożowa czy wyczyniec polny, wymaga użycia specjalistycznych substancji. Oto te, które z mojego doświadczenia są najbardziej efektywne:
- Pinoksaden: Skuteczny na miotłę zbożową, wyczyńca polnego i owies głuchy. Działa nalistnie, jest szybko pobierany przez liście chwastów.
- Flufenacet: Często stosowany w mieszaninach, działa doglebowo i nalistnie. Bardzo skuteczny na miotłę zbożową i wyczyńca polnego, a także na niektóre chwasty dwuliścienne.
- Prosulfokarb: Herbicyd doglebowy, skuteczny na miotłę zbożową, wyczyńca polnego oraz wiele chwastów dwuliściennych. Wymaga wilgotnej gleby.
- Chlorotoluron: Działa doglebowo i nalistnie, efektywny na miotłę zbożową i niektóre chwasty dwuliścienne. Należy uważać na odmiany zbóż wrażliwe na tę substancję.
- Diflufenikan: Działa doglebowo, tworząc warstwę ochronną. Skuteczny na miotłę zbożową i szerokie spektrum chwastów dwuliściennych. Często stosowany w mieszaninach.
- Jodosulfuron: Działa nalistnie, skuteczny na miotłę zbożową i niektóre chwasty dwuliścienne.
- Fenoksaprop-P-etylu: Klasyczny graminicyd, skuteczny na miotłę zbożową, wyczyńca polnego i owies głuchy. Działa nalistnie.
Sprawdzone sposoby na chwasty dwuliścienne: przegląd substancji (florasulam, MCPA, tribenuron, dikamba).
Chwasty dwuliścienne również wymagają precyzyjnego podejścia. Na szczęście dysponujemy szeroką gamą substancji, które potrafią sobie z nimi poradzić:
- Florasulam: Działa nalistnie, bardzo skuteczny na szerokie spektrum chwastów dwuliściennych, w tym przytulię czepną, chabra bławatka, gwiazdnicę pospolitą.
- MCPA: Klasyczny herbicyd hormonalny, skuteczny na wiele chwastów dwuliściennych, takich jak mak polny, tasznik pospolity, komosa biała.
- Dikamba: Działa nalistnie i doglebowo, bardzo skuteczna na chwasty dwuliścienne, w tym te trudniejsze do zwalczenia, np. przytulię czepną, chabra bławatka, przetaczniki.
- Tribenuron metylowy: Działa nalistnie, efektywny na szerokie spektrum chwastów dwuliściennych, w tym chabra bławatka, maku polnego, tasznika pospolitego.
- Fluroksypyr: Skuteczny na przytulię czepną, gwiazdnicę pospolitą, przetaczniki. Działa nalistnie.
Mieszaniny zbiornikowe i preparaty wieloskładnikowe: Jak kompleksowo rozwiązać problem zachwaszczenia jednym zabiegiem?
W praktyce rolniczej rzadko spotykamy się z występowaniem tylko jednego gatunku chwastu. Zazwyczaj mamy do czynienia z kompleksowym zachwaszczeniem, obejmującym zarówno chwasty jednoliścienne, jak i dwuliścienne. W takich sytuacjach mieszaniny zbiornikowe lub gotowe preparaty wieloskładnikowe stają się niezwykle cennym narzędziem. Pozwalają one na zwalczenie szerokiego spektrum chwastów jednym zabiegiem, co oszczędza czas, paliwo i zmniejsza ugniatanie gleby. Co więcej, stosowanie kilku substancji czynnych o różnych mechanizmach działania jest również jedną ze strategii zarządzania odpornością chwastów, o czym będę mówił w kolejnej sekcji. Zawsze jednak należy dokładnie sprawdzić kompatybilność produktów i przestrzegać zaleceń producenta.
Problem odporności narasta: Jak uniknąć nieskutecznych zabiegów i mądrze zarządzać ochroną?
Problem odporności chwastów na herbicydy to jedno z największych wyzwań współczesnego rolnictwa. Niestety, obserwuję, że z roku na rok staje się on coraz bardziej dotkliwy, prowadząc do nieskutecznych zabiegów i znaczących strat. Musimy działać świadomie i strategicznie, aby nie dopuścić do dalszego pogłębiania się tego zjawiska.
Dlaczego miotła zbożowa i wyczyniec polny stają się coraz trudniejsze do zwalczenia?
Miotła zbożowa i wyczyniec polny to prawdziwi rekordziści pod względem wykształcania odporności. Główną przyczyną tego zjawiska jest monokultura zbożowa oraz wieloletnie, powtarzalne stosowanie tych samych substancji czynnych, zwłaszcza tych o tym samym mechanizmie działania. Chwasty te, dzięki swojej genetycznej zmienności, szybko adaptują się do presji selekcyjnej herbicydów. W Polsce najwięcej przypadków odporności miotły zbożowej dotyczy herbicydów z grupy inhibitorów ALS, a lokalnie także ACCazy. Podobnie jest z wyczyńcem polnym. Odporność stwierdzono również u chabra bławatka na inhibitory ALS. To oznacza, że preparaty, które kiedyś działały bez zarzutu, dziś mogą być całkowicie nieskuteczne. Konieczne jest zrozumienie tego mechanizmu i zmiana podejścia do ochrony.
Rotacja substancji czynnych: Jak czytać etykiety i unikać stosowania w kółko tego samego mechanizmu działania?
Kluczową strategią w zarządzaniu odpornością jest rotacja substancji czynnych o różnych mechanizmach działania. Nie wystarczy zmieniać nazwy handlowe produktów musimy zmieniać grupy chemiczne, do których należą substancje aktywne. Jak to zrobić w praktyce?
- Czytaj etykiety ze zrozumieniem: Każda etykieta herbicydu zawiera informację o substancji czynnej i często o jej grupie chemicznej lub mechanizmie działania (np. inhibitory ALS, inhibitory ACCazy, syntetyczne auksyny).
- Stosuj herbicydy z różnych grup: Staraj się, aby w kolejnych sezonach (lub nawet w ramach jednego sezonu, jeśli wykonujesz dwa zabiegi) stosować preparaty należące do różnych grup chemicznych. Przykładowo, jeśli jesienią użyłeś herbicydu z grupy inhibitorów ALS, wiosną wybierz taki, który działa na innej zasadzie.
- Wykorzystuj mieszaniny zbiornikowe: Łączenie w jednym zabiegu substancji o różnych mechanizmach działania zwiększa szanse na zwalczenie chwastów i utrudnia im wykształcenie odporności na wszystkie użyte środki jednocześnie.
- Pamiętaj o integrowanej ochronie: Rotacja to nie tylko chemia. Włącz do niej również metody agrotechniczne, które zmniejszą presję selekcyjną na chwasty.
Przeczytaj również: Oprysk na chwasty w owsie: Kiedy, czym i jak pryskać bez błędów?
Integrowana ochrona roślin w praktyce: Łączenie metod jako najlepsza strategia walki z odpornością.
Od 1 stycznia 2014 roku w Polsce obowiązuje stosowanie zasad integrowanej ochrony roślin (IOR). Nie jest to jedynie teoria, ale praktyczne podejście, które ma na celu zapewnienie zrównoważonej produkcji roślinnej. IOR daje pierwszeństwo metodom niechemicznym agrotechnicznym, biologicznym, mechanicznym. Metoda chemiczna jest traktowana jako ostateczność i powinna być stosowana wyłącznie w oparciu o progi szkodliwości, czyli tylko wtedy, gdy faktycznie jest to ekonomicznie i biologicznie uzasadnione. Z mojego punktu widzenia, łączenie metod chemicznych z agrotechnicznymi (np. płodozmian, odpowiednia uprawa roli, dobór odmian) jest najlepszą i najbardziej przyszłościową strategią w długoterminowej walce z odpornością chwastów. Tylko w ten sposób możemy zachować skuteczność dostępnych nam narzędzi i zapewnić sobie czyste pola na lata.
